Raport specjalny - Afera hazardowa

Polityczno-medialny młyn, nazywany Komisją Hazardową, nadal mieli i sortuje fakty. Robi to równie efektownie, co nieefektywnie, udowadniając swoją mierną skuteczność, a w skrajnych wypadkach wręcz ośmieszając Sejm i państwo.

czytaj więcej czytaj więcej

Afera hazardowa była. Tyle wczoraj się udało wycisnąć z Donalda Tuska przesłuchującym go posłom. Premier przyznał, że zaszły nieprawidłowości w związku z projektem ustawy regulującej sprawy podatków i dopłat do budżetu od firm zajmujących się biznesem hazardowym. Nie mógł inaczej powiedzieć, ponieważ jego decyzje personalne w rządzie i jego otoczeniu, w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, mogłyby się wydawać nieracjonalne. Szef rządu...

czytaj więcej czytaj więcej

Ofiara rzucona na pożarcie mediów i opinii publicznej. Takie konkluzje nasuwają się po weekendowych doniesieniach prasowych prześwietlających majątek Marcina Rosoła, którego dorobił się na uczestnictwie w aferze hazardowej. Postawienie byłego asystenta Mirosława Drzewieckiego pod pręgierzem to początek końca tej afery. Ku uciesze jej głównych aktorów.

czytaj więcej czytaj więcej

Kiedy tematem naszych rozważań staje się komisja hazardowa, łatwo wpadamy w utarte koleiny tematów „Rycha” i „Mira”, czy zajadłej walki Tuska i Kaczyńskiego. Poza przepychankami dotyczącymi przewodnictwa, czy samej obecności w komisji, jej członkom dotąd nie poświęciliśmy wiele czasu. Moim zdaniem niesłusznie i dziś chcę ten błąd naprawić.

czytaj więcej czytaj więcej

Już podliczono, że właśnie powołana nowa, specjalna komisja do wyjaśnienia tak zwanej afery hazardowej, jest ósmą tego rodzaju instancją sejmową. To jak na warunki demokracji parlamentarnej, która powinna odkrywać, wyjaśniać i piętnować nieprawidłowości życia politycznego naszego kraju, wynik nie najciekawszy.

czytaj więcej czytaj więcej

Pokłosiem tzw. afery hazardowej była zapowiedź premiera Tuska, dotycząca planów zwiększenia kontroli i opodatkowania hazardu w Polsce. Z czysto piarowskiego punktu widzenia jest to sprytna zagrywka, pozwala bowiem szefowi rządu zaprezentować się jako twardy polityk, bezlitośnie pleniący społeczne patologie, a jednocześnie zatrzeć część złego wrażenia pozostawionego po opisaniu przez media domniemanych nieprawidłowości.

czytaj więcej czytaj więcej

Komisja śledcza w sprawie afery hazardowej powróciła do pracy po serii działań jej członków z nominacji PO, które można określić tylko jako tychże działań sabotowanie (z wykluczeniem członków PiSowskich na czele).

czytaj więcej czytaj więcej

Gdy Lew Rywin stanął kilka lat temu przed komisją mającą wyjaśnić aferę, która swe miano wzięła od jego nazwiska, odmawiał udzielenia odpowiedzi na każde z zadanych mu pytań. Oglądając czwartkowe przesłuchanie Ryszarda Sobiesiaka mieliśmy wrażenie powtórki z rozrywki. „Król hazardu” nie chciał dzielić się z posłami swoją wiedzą, a przynajmniej nie na posiedzeniu jawnym.

czytaj więcej czytaj więcej